czwartek, 23 listopada 2017

Wyzwanie jesienne część I

Witajcie!

Te z Was, które śledzą mój profil na Instagramie wiedzą, że podjęłam wyzwanie uporządkowania pozaczynanych i nie zakończonych robótek. Albo je kończę albo pruję. AAAA

Zaczęłam  w poprzednią sobotę od zielonej chusty. No i idzie mi świetnie, ale... stwierdziłam, że skoro robię chustę i to i czapkę zrobię. No.Ja wiedziałam, że tak będzie :(

To jedno zdjęcie oddaje żywy kolor włóczki.

W niedzielę byłam już prawie na wykończeniu, ale planuję ją zakończyć w najbliższy weekend.



Za to znalazłam rewelacyjny wzór na czapkokaptur w necie. Może nie jest to czapka, tylko bardziej kaptur, ale dla dziecka powinno być idealne, bo zakrywa uszka i jest gruba. Dzisiaj usiądę i przerobię dwoma nitkami, więc może jutro zaktualizuję wpis:)


Poniżej kilka zdjęć.

Było tak:










PS. Zdjęcia już nieaktualne (ha, ha, ha). Rano sprułam, bo stwierdziłam

Jest tak :D:D:D



Pozdrawiam serdecznie,

Ania

piątek, 3 listopada 2017

Gwiezdna podusia

    Witam Was serdecznie,

   Jakiś czas temu (ale nie tak tak dawno, bo przebierałam drutami, żeby jak najszybciej ten pomysł   przetestować) wpadły mi w oko, takie oto poduchy. Długo liczyłam, dziergałam, prułam i tak w koło (ciężkie jest życie dziewiarki ;) ale oto udało się i jedyne nas czym muszę popracować to wielkość, bo pomimo, że poduchę robiłam na drutach 10mm to nadal jest mini.

Gdybyście, drogie czytelniczki i czytelnicy, mieli ochotę zrobić sobie taką piękną dekorację, to poniżej publikuję linka do filmu na youtube, który mimo, że po chińsku to bardzo mi pomógł!





Jeśli macie jakieś pytania, lub trudności to pytajcie, chętnie podzielę się tym doświadczeniem :)

Pozdrawiam serdecznie,
Anka

wtorek, 17 października 2017

Żyję, jestem, będę


Handmade with love


Przez ostatni rok zaniedbałam bloga, oraz Was moich czytelników.

Dużo się działo, byłam na skraju różnych rozwiązań i życiowych zamętów. Nie przestałam dziergać ale tez nie udzielałam się jakoś specjalnie. Czas płynie tak szybko, że mam wrażenie że stoję w miejscu. Teraz powoli wracam do siebie. Przed wakacjami zrobiłam już pierwszy trening budowania w sobie poczucia wartości, niebawem zamierzam go powtórzyć - także osoby ze śląska chętnie zapraszam.

Przed wakacjami wyszydełkowałam kilka chust, trochę mam zaczętych, także mam  nadzieję, że znów zaczniemy się tu spotykać. Pojawi się też trochę smakołyków dla najmłodszych, ponieważ poszerzyłam zakres prac o ubranka dla noworodków i akcesoria do sesji noworodkowych.

Pozdrawiam serdecznie,

Ania

wtorek, 20 grudnia 2016

Prezent gwiazdkowy dla mężczyzny

Co roku głowię się, czym obdarować moich Panów. Koniec końców moje pomysły ograniczają się zawsze do książek.

W roku też tak miało być, ale ze względu na pobyt córki w szpitalu dostałam weny twórczej i postanowiłam zrobić coś na drutach i szydełku.

Zaczęłam od mojego osobistego mężczyzny, trzeba zadbać żeby biedak nie marzł na mrozie :)  Włóczka jest cieplutka, a gęsty splot gwarantuje pełną ochronę przed wiatrem, a przy tym elegancki wygląd.

Wyszło takie coś:




   




Ale nie myślcie że to koniec, robią się już następne :)