wtorek, 20 grudnia 2016

Prezent gwiazdkowy dla mężczyzny

Co roku głowię się, czym obdarować moich Panów. Koniec końców moje pomysły ograniczają się zawsze do książek.

W roku też tak miało być, ale ze względu na pobyt córki w szpitalu dostałam weny twórczej i postanowiłam zrobić coś na drutach i szydełku.

Zaczęłam od mojego osobistego mężczyzny, trzeba zadbać żeby biedak nie marzł na mrozie :)  Włóczka jest cieplutka, a gęsty splot gwarantuje pełną ochronę przed wiatrem, a przy tym elegancki wygląd.

Wyszło takie coś:




   




Ale nie myślcie że to koniec, robią się już następne :)




czwartek, 27 października 2016

Ananasowa spódniczka dla małej księżniczki.

Witam Was serdecznie,

dzisiaj pokażę Wam spódniczkę, zrobiona na szydełku. Wzór powstał na bazie tego co znalazłam w internecie, wymiary wzięłam z głowy "na oko". Włóczka bawełniana, z firmy Alize, bardzo fajnie mi się z nią pracowało na szydełko nr 3,5. Poniżej macie gamę kolorów.


Sama produkcja trochę trwała,  od maja do pierwszego tygodnia września (miałam wtedy urlop więc końcówka poszła błyskawicznie). Same wiecie jak to jest  z tym czasem u pracujących mam.

A najbardziej zadowolona jestem, że w okolicach pupy spódnica wyszła mi na tyle gęsta (przerabiałam wzór rozmiar mniejszym szydełkiem), że nie musiałam wszywać podszewki.

Inne wymagania? Koniecznie miała się "okręcać";) a już od razu widziałam oczami swej wyobraźni wzór ananaska - obawiałam się tylko, czy podołam. Na szczęście jest to bardzo prosty wzór, który szybko się przerabia a do tego jest przejrzysty co sprawia, że łatwo i szybko można wypatrzeć ewentualne usterki ;)

A poniżej więcej zdjęć :)







Pozdrawiam serdecznie,
Anka

wtorek, 25 października 2016

Magiczna kraina

Witam Was serdecznie po długiej nieobecności. Mam wiele zaległości i powoli muszę wszystkie moje robótki uporządkować. Dzisiaj jednorożce i koniki :)

Pewnego dnia, a była to sobota wieczorem, córka zapytała:
- Mamo, a zrobisz mi jednorożca? - nie ukrywam była m bardzo zaskoczona, nigdy nie prosiła żebym jej coś zrobiła. Ale zaciekawiła mnie skąd ten pomysł. Więc zapytałam:
- A jakiego kochanie?
Moje dziecko było już przygotowane - wzięła gazetkę z amigurumi do ręki, otworzyła i mówi:
- A takiego. :):)
No i zonk. Takiego to ja nie umiem, zwłaszcza, że dużo elementów było z filcu, a takiego surowca w ogóle nie kupuję (raz zrobiłam ze swetra :D).
Więc przeszukałam internet, wyrobiłam sobie światopogląd i zrobiłam. A za pierwszym kolejnego, po jednorożce/koniki łapią za serca małych i dużych :)

Zapraszam do oglądania.








Pozdrawiam serdecznie,
Anka