środa, 1 października 2014

Smutny Miś Leon


Pisałam już o tym, że podczas dziergania sweterka dla córki zabrakło mi wełny. Dopiero w ten weekend będę robiła zamówienie. A córka czeka. Nie udało mi się wytłumaczyć 2 letniemu dziecka, że brakło. Cały czas pokazywała na każdą robótkę i na siebie:) 
Uległam presji. Zrobiłam misia. Tylko taki smutny coś mi wyszedł.

Ale zdjęcia będą w najlepszym razie wieczorem, bo niestety mi się kabelek popsuł i muszę czekać na narzeczonego i jego czytnik kart. 

Dlatego na razie tylko jedno zdjęcie z telefonu.

Pozdrawiam serdecznie,

Anka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz